5 sposobów na lepsze treningi.

5 sposobów na lepsze treningi.

Przyjaciele, mam problem.

Zauważyłam ten problem kilka lat temu. Dzięki presji przyjaciela w końcu dostałam członkostwo w lokalnej siłowni. Byłam bardzo podekscytowana obiecanym odchudzeniem, ćwiczeniami abs i umięśnionymi ramionami. Pierwszego dnia byłam gotowa podbić bieżnie, zanim udałam się do sali podnoszenia ciężarów. Wskoczyłam na maszynę i zaczęłam pracować! Uśmiechałam się w triumfie i rozejrzałam się dookoła, aby zobaczyć, z kim mogę podstępnie nawiązać kontakt wzrokowy, aby udowodnić swoje poświęcenie.
Spojrzałam. I choć siłownia była pełna ludzi, nie widziałam zbyt wiele życia.

Atak na Zombie!

Był to moment, w którym uświadomiłam sobie, że ludzkość jest skazana na zagładę. Zawsze wiedziałam, że koniec świata prawdopodobnie nastąpi w wyniku masowego zarażenia zombie. Po prostu nie miałem pojęcia, że zombie są już tutaj, przygotowując się do zwycięstwa poprzez podnoszenie ciężarów i zwiększanie wytrzymałości.

Po tej pierwszej przerażającej reakcji, wszędzie zaczęłam oglądać zombie fitness: w moim klubie, na chodnikach w okolicy…

Widziałam nawet ich portrety w reklamach, filmach i telewizji.

Dobrze zagrany Zombie.

Teraz, uczciwie wobec ludzi, którzy już padli ofiarą, naprawdę rozumiem mentalność stojącą za trendem fitness. W końcu, mimo doskonałej znajomości korzyści płynących z ćwiczeń sercowo – naczyniowych, naprawdę nie lubię biegać tak bardzo. Nie chodzi o to, że nie mogę biec, bo przez lata zmuszałam się do biegania. Po prostu uważam, że to naprawdę, naprawdę nudne. Rozwiązanie tego problemu znalazłam słuchając muzyki, która zainspirowała mnie do biegania jak mistrz. Ale po jakimś czasie muzyka wydawała się być nudna. Moja playlista zaczęła być powtarzalna i zbędna.

Potem więc spróbowałam telewizora. Kiedy byłam uczennicą, mieszkając z rodzicami, miałam przed bieżnią ładny duży telewizor, który mógł mnie wciągnąć w pełen rozrywki świat, w którym nie musiałam zwracać uwagi na to, co robi moje ciało. Nuda już nie była problemem. Mogłam biegać!

Oczywiście, oprócz nudnego aspektu, jesteśmy obecnie tak zajęci. Czasami jedynym sposobem, jaki możemy uzasadnić wypracowanie takiego rozwiązania, jest zrobienie czegoś innego w tym samym czasie. Kiedy byłam nauczycielką, często widziałam, jak moi uczniowie odrabiają pracę domową, piszą prace lub nadrabiają zaległości w codziennych wydarzeniach… starając się nie odpaść od maszyny, która umożliwiała im pracę. Z jednej strony, to naprawdę imponujące, że widzimy tak niesamowite umiejętności wielozadaniowe. Z drugiej strony zastanawiam się, gdzie jest granica.

Wszystkie te powody są uzasadnione. Zdecydowanie nie jestem tu po to, żeby powiedzieć, że oglądanie telewizji, czytanie czy tkanie chusty podczas ćwiczeń jest z pewnością czymś złym. Uważam jednak, że powinniśmy rozważyć alternatywę.

Żywy organ.

Jako praktykujący somatyk zwykle mówię ludziom co oznacza słowo „somatyka”. Jest to termin, który po raz pierwszy został wymyślony przez Thomasa Hannę. Słowo soma jest słowem greckim, które ostatecznie oznacza „żywe ciało”. Metody somatyczne, takie jak Joga, Technika Aleksandra, Feldenkraisa, Centrum Umysłu Ciała, Thai Chi itp. są praktykami, które zachęcają jednostkę do rozumienia i rozwijania ciała poprzez osobiste postrzeganie i przeżywane doznania. Zamiast polegać na lusterkach, lekarzach, trenerach lub innych osobach trzecich, aby nam powiedzieć, co jest złe lub dobre z naszym ciałem, somatyczne podejście jest najlepszym rozwiązaniem, które uznaje, że nasze własne postrzeganie tego, co czujemy, jest ważnym aspektem pracy, zrozumienia i wyzwaniem dla ciała i ducha postępu.

Nie oznacza to oczywiście, że nigdy nie chcemy polegać na zewnętrznym postrzeganiu. Jednak zewnętrzne oko zawsze będzie widziało tylko inne „ciało”. To staje się obiektem obserwacji, recepty i zewnętrznej korekty. Ale kiedy zastanawiamy się nad własnym Żyjącym Ciałem, wnosimy do nas własne doświadczenia, odczucia i pragnienia zmian. Ostatecznie jesteśmy jedynymi, którzy wiedzą, co tak naprawdę czujemy w danej chwili.

Pożegnaj się z fitness zombie i powitaj ruch!

Chcę zaapelować do Was, abyście rozważyli zasady stojące za Somatyką w działaniach, które już podejmujecie. Oto kilka rzeczy, które warto spróbować podczas jazdy, podnoszenia ciężarów lub robienia czegokolwiek, co daje energię:

1. Zauważ, jak się czujesz.

Brzmi to jak prosty pomysł, ale prawdą jest, że często ignorujemy doznania podczas ćwiczeń fizycznych. Jak się czujesz, gdy biegniesz? Przy podnoszeniu ciężarów? Kiedy rozciągasz się i dotykasz palców? Czy to cię ożywia? Czujesz ból? Czujesz się podekscytowany?

2. Zastanów się nad postawą.

Nawet jeśli nie uważasz, że Twoja sylwetka jest „doskonała”, samo myślenie o sposobie, w jaki Twoje ciało jest połączone, może być bardzo korzystne. Na przykład, jeśli lubisz czytać i biegać, zastanów się, co to może zrobić z kręgosłupem. Ponieważ tak wielu z nas i tak spędza dużo czasu z głową nieco w dół i do przodu, praktyka ta może nie być najlepszą rzeczą dla naszego ogólnego zdrowia (szczególnie jeśli już doświadczasz bólu pleców jakiegokolwiek rodzaju).

3. Rozważyć większe połączenia.

Rozważ niektóre z tych wskazówek i zastosuj je podczas treningu. Jest to

doskonała okazja, aby wyczuć te powiązania.

4. Zwróć uwagę na zakres ruchu.

Często mówimy o zwiększeniu wytrzymałości i siły oraz o zmniejszeniu pasa, gdy mówimy o kondycji fizycznej. I chociaż wielu z nas rozciąga się (lub wie, że powinniśmy to robić) w ramach kompletnego planu ćwiczeń fitness, zazwyczaj duże grupy mięśni bierzemy pod uwagę tylko wtedy, gdy myślimy o elastyczności. Jeśli jednak weźmiesz pod uwagę wiele przegubów artykulacyjnych w organizmie, można zdać sobie sprawę z ogromnej zdolności ruchu.

Czasami lubię myśleć o wielu kościach w nogach, kiedy pozwalam, aby uderzyły w bieżnię, kiedy biegam. Uwzględnij 24 kręgi, które tworzą kręgosłup. Spójrz na książkę anatomiczną i poczuj możliwość ruchu, z której zazwyczaj nie korzystamy.

5. Ciesz się chwilą.

Głęboko wierzę, że więcej ludzi zejdzie z kanapy i ruszy się, jeśli znajdą coś, co ich poruszy.

Dlaczego ma to znaczenie?

Korzyści płynące z pracy w oparciu o przeżywane doświadczeń cielesnych, są liczne. Po pierwsze, zwiększamy naszą zdolność do kontrolowania tego, co robimy, co jest przede wszystkim kwestią bezpieczeństwa. Mniej prawdopodobne jest to, że skręcimy kostkę, popchniemy się ponad swoje możliwości, lub poddamy się, jeśli w danej chwili inwestujemy w zdrowie… naprawdę żyjąc w danej chwili. Po drugie, jest to praktyka łączenia umysłu z ciałem. Z jakiegoś powodu wiele osób w naszym społeczeństwie nadal trzyma się przekonania, że umysł i ciało są od siebie oddzielone i odseparowane. Nie. Jesteśmy powiązani.

Wyjaśnij swoją intencję.


Ostatecznie praktyka ta sprawia, że trening staje się przyjemniejszy i żywszy. Patrząc na to, co widzę na naszych siłowniach, mam ochotę powiedzieć „po prostu dalej idę i znoszę ból życia”. To na mnie nie działa. Wiem, że potrafię dostrzec różnicę, kiedy pozwalam umysłowi i ciału zintegrować się ze sobą w tych wspaniałych momentach, w których w pełni wykorzystuję swoje ciało i żyję w chwili, w której żyję psychicznie i emocjonalnie. Tak więc, aby ocalić ludzkość, zabijajmy te ciała Zombie i pozwólmy, aby Żywe Ciało zajęło swoje miejsce w naszym świecie.

Powiązane posty

Napisany przez Tomasz Fankowski | 26 lipca 2018
Napięte mięśnie i masaż piłką tenisową. Proste rozwiązanie problemu bólu.
Czy masz do czynienia z nadmiernie napiętymi mięśniami? Masz zmęczone stopy? Czy masz ciśnienie w biodrach, nogach lub plecach? Czy wiesz, że istnieje prosty trik, który można zrobić w domu,...